INSPIRACJE / Zmiana nawyków / 13 grudnia 2017

Nowy rok, nowy ja – czyli o tym jak wspinać się na szczyt swoich możliwości

Liza Wójtowicz
Dietetyk sportowy Poradni Przystanek Zdrowie

Nowy rok – nowy Ty. Kupujesz karnet na siłownię, wybierasz idealne buty do biegania, zapisujesz się na fitness, zumbę albo odpalasz DVD Ewy Chodakowskiej. Chcesz spalić to, co odłożyłeś po Świętach, po Sylwestrze, a właściwie to po całym życiu. Gratuluję. Właśnie zrobiłeś pierwszy krok do podniesienia jakości swojego życia. Jaki jest drugi?

Założę się, że po tygodniu, może miesiącu poczujesz niedosyt. Będziesz chciał biec dalej, podnieść więcej w martwym ciągu, ćwiczyć dłużej albo mocniej. To naturalne, nawet jeśli siebie o to nie podejrzewasz, to musisz wiedzieć, że jesteśmy stworzeni do rywalizacji. Choćby była to rywalizacja z samym sobą.

Tylko co zrobić, jeśli na treningach jakoś nie idzie, wcale nie masz siły na dołożenie kolejnego talerza na sztangę, bieganie znowu poszło jakoś tak bez szału albo nie możesz przesiąść się ze Skalpela na Hot Body. Czyżby o czymś zapomniałeś?

Wygodne buty przecież są, nieuciskające legginsy też. Wodę zabrałeś, próbowałeś nawet izotoników w czasie treningów, bo mówili, że to może pomóc. Podjęłaś nawet wyzwanie z koleżanką, żeby było łatwiej. Ale nadal coś jest nie tak, czegoś brakuje…

To odpowiednie jedzenie!

No nie mów, że ciągle wcinasz ciastka albo jesteś testerem łódzkich burgerowni. Ale przecież nie ma w tym chyba nic złego, jeśli trenujesz? Ano jest. 

Jeśli nie dbasz o to, co ląduje na Twoim talerzu na co dzień, takie weekendowe testy burgerów albo pączkarni na Piotrkowskiej mogą być przyczyną niepowodzeń na treningach. A kiedy na treningu idzie słabo przez dłuższy czas, nie ma co marzyć o życiówce. W takim razie o co powinieneś zadbać?

Co jeść, gdy chcesz wejść na szczyt swoich możliwości?

1

Jedz regularnie

Kluczem jest stały dowóz energii do każdej komórki w Twoim ciele – i do tych w mięśniach i do tych w mózgu. Dlatego powinieneś jeść śniadanie do godziny od wstania, a potem jeszcze przynajmniej 4 inne posiłki. Bardzo ważny jest posiłek przed treningiem – aby dostarczyć odpowiednią ilość energii na cały czas aktywności.

Zjedz go na 1,5-2 godziny przed. Powinno to być coś lekkiego – sałatka z kurczakiem, makaronem i odrobiną oliwy z oliwek albo ryba na parze z ryżem pełnoziarnistym i surówką. Po 30-60 minutach po skończeniu treningu wypij na przykład koktajl na bazie jogurtu naturalnego lub mleka roślinnego i banana lub malin z dodatkiem kakao i cynamonu. Posiłek po treningu jest bardzo ważny – nawet jeśli trenujesz bardzo późno. Pozwoli on na regenerację, odbudowę glikogenu mięśniowego (naszego paliwa) i zmniejszy późniejszą bolesność mięśni.

2

Urozmaicaj

Staraj się, żeby w ciągu dnia sięgać po jak najwięcej warzyw i jedną-dwie porcje owoców. Witaminy i minerały, które się w nich znajdują odżywią odpowiednio każdą komórkę organizmu. Nasze ciało jest dobrze skonstruowaną maszyną, która działa na pełnych obrotach, kiedy pracuje w zespole, a żadnemu jej elementowi nic nie brakuje. Dlatego zapewnij sobie pakiet witamin i składników mineralnych dostarczany prosto z Twojego talerza.

Zadbaj o 7 garści warzyw w ciągu dnia (np. 3 do obiadu i po 1 do pozostałych posiłków).

Wybieraj też produkty pełnoziarniste: ciemny ryż, grube kasze, komosę ryżową, ciemne makarony – oprócz energii dostarczą również cennego błonnika, witamin z grupy B (które pomagają wytwarzać energię z jedzenia) oraz m.in. magnezu, fosforu, żelaza czy cynku. Nie jedz codziennie tego samego, a warzywa kupuj od różnych sprzedawców. Dzięki temu będziesz w stanie dostarczyć sobie wielu różnych składników mineralnych i witamin.

3

Pij wodę

W czasie wysiłku pocimy się, a z potem tracimy wodę oraz cenne składniki: sód, chlor, potas czy magnez. Trzeba je uzupełniać – najlepiej pijąc wodę mineralną lub średniozmineralizowaną w ciągu dnia. Do swojej normy wody (30 ml na 1 kg masy ciała) dodaj około 0,5 litra jeśli jesteś kobietą i około 1 litra jeśli jesteś mężczyzną.

4

Nie karm się byle czym

Potraktuj siebie jak najlepszego na świecie sportowca. Pomyśl, że wszystko, co dzisiaj nakładasz na talerz, będzie miało odbicie na najbliższym treningu. To właśnie ten pachnący pączek i ta przepyszna pizza, od której bolał Cię aż brzuch mogą sprawić, że nie przebiegniesz założonych kilometrów, nie dasz rady zrobić o 5 pompek więcej niż ostatnio albo tych 10 dodatkowych przysiadów. A bez tych kilometrów nie ma co liczyć na pobicie życiówki na wiosnę, bez tych pompek nie będziesz miał klatki jak Robert Lewandowski, a bez tych przysiadów możesz tylko pomarzyć o pupie jak Mel B.

Już dawno świat sportu przyznał, że zarówno sumienne treningi, jak i prawidłowo zbilansowana dieta są podstawą do osiągnięcia sukcesu. Dlaczego by więc nie pozwolić sobie na ten sukces?

Treść niniejszych artykułów ma charakter wyłącznie informacyjny. Nie zastępuje konsultacji z lekarzem i nie może być podstawą do stosowania jakichkolwiek środków farmaceutycznych ani form terapii. Wszelkie decyzje w ww. kwestiach należą do lekarza prowadzącego leczenie. Portal ani osoby współpracujące nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zawartych w portalu.

Zadzwoń i umów się na wizytę!

ul. Żeligowskiego 46/15
Łódź

666 816 007 | kontakt@poradniaprzystanekzdrowie.pl


Ebook „Lato na talerzu”

WYPRÓBUJ SMAKI LATA

  • Dania na grilla i z rożna, bo w końcu w tym sezonie zjeść ich trochę można…
  • Lody, które nie tylko smakują przepysznie, ale wyglądają dobrze kalorycznie…
  • Na deser owocowa tarta, oczywiście grzechu warta! A takiej tarty nie odmawia nawet uparty…

Wpisz swój mail, aby otrzymać ebook: